Świetlisty i neutralny, czyli o makijażu, jaki lubię najbardziej | Paleta cieni i różu Natural Glow, Barry M


W dziennym makijażu oczu przechodziłam przez różne fazy: od minimalistycznej wersji jedynie z pomalowanymi rzęsami, przez różnobarwne wariacje, kończąc na ciemnym smoky z wyrazistą czarną kreską na górnej linii lub mocno podkreśloną dolną powieką. Jak wygląda sytuacja dziś? Nie licząc kolorowych kresek w okresie lata, zasadniczo porzuciłam eksperymenty kolorystyczne na rzecz bezpiecznego makijażu monochromatycznego, utrzymanego w chłodnych brązach, szarościach lub zgaszonych, brudnych różach czy fioletach. Wiem, to nudne, ale taka nuda podoba mi się i myślę, że szybko z niej nie zrezygnuję. Fascynacja stonowanym makijażem zaczęła się wraz z zakupieniem paletki Au Naturel Sleek {klik}, a została kontynuowana piękną czwóreczką Royal Grace L'oreal {klik}. Obie niestety już zdenkowałam, dlatego na ich miejscie kupiłam kolejnego nudziaka - limitowaną paletkę Natural Glow Barry M. Wstępne wrażenia, makijaż i swatche znajdziecie w pierwszym poście {klik}, a dziś przedstawię ugruntowaną opinię po 5 miesiącach malowania :)

Natural Glow kupiłam w sklepie Minti Shop za 31,90 zł.

W skład paletki wchodzi sześć cieni: 4 połyskujące i 2 matowe oraz satynowy róż.
Pod względem pigmentacji najlepiej wypada pierwszy rodzaj cieni - są miękkie, odrobinę kremowe, przyjemnie rozprowadzają się na powiece (szczególnie pędzlami z włosiem syntetycznym), dając widoczny kolor oraz korzystne dla całego makijażu świetliste wykończenie. Nieco słabiej prezentują się maty, które posiadają bardziej suchą i lekko osypującą się formułę. Bez bazy ich barwa nie jest intensywna, natomiast z bazą wypadają lepiej, ale też bez szału. 

Najgorszym jakościowo cieniem z całej szóstki jest matowy beż, najlepszymi trzy połyskujące ciemniejsze cienie: dymny brąz, stare złoto i grafit.

Jeśli chodzi o róż to przyznaję, że nie stosuję go na policzki (obawiam się zapychania), lecz nakładam jak zwykły cień na powieki. Jego pigmentacja jest raczej średnia (właściwie nazwałabym go różo-rozświetlaczem) i, podobnie jak w przypadku matów, aby wydobyć jego intensywność, warto użyć bazy. Warto, bo posiada naprawdę śliczny kolor + bardzo przyjemne dla oka świetliste wykończenie.


Z oczywistych powodów (ładne kolory i pigmentacja na poziomie) moimi ulubionymi cieniami z paletki Natural Glow, po które sięgam najczęściej są trzy cienie połyskujące oraz matowy brąz. Ten ostatni okazał się bardzo dobrym cieniem do brwi - jest odpowiednio chłodny, jasny i brak w nim rudych tonów. Nakładam go na mokro przy pomocy skośnego pędzelka Zoeva, a następnie utrwalam bezbarwną maskarą Miss Sporty.

Formuła cieni połyskujących sprawia, że ich aplikacja jest przyjemniejsza niż cieni matowych - mniej się osypują, lepiej kleją do powieki, łatwiej rozcierają oraz bezproblemowo łączą z cieniami innych marek (np. cieniami Sleeka {klik} lub z mineralnymi Lily Lolo, zarówno prasowanymi {klik} jak i sypanymi {klik} i {klik}).

Trwałość bez bazy na moich opadających, tłustych powiekach jest znikoma - po godzinie są całkowicie zrolowane i wyblaknięte, z kolei na bazie Grashki {klik}, Lily Lolo {klik} czy na cieniutkiej warstwie kremowego cienia 35 On and On Bronze Maybelline Color Tattoo 24H trzymają się w bardzo dobrym stanie do 10 godzin.


Do paletki zostały dołączone dwa aplikatory gąbeczkowe, które, moim zdaniem, są kompletnie zbędne w tym zestawie. Myślę, że marka zrobiłaby lepiej, gdyby zamiast tych przypałowych patyczków wrzucił jeden skromny pędzelek o płaskim przekroju, do aplikacji cieni.

Kartonowe opakowanie zostało wyposażone w dobrej jakości, przejrzyste lusterko, którego wielkość spokojnie pozwala na wykonanie nieskomplikowanego makijażu.

Oceniając Natural Glow całościowo, biorąc pod uwagę pigmentację, trwałość, wygodę aplikacji czy jakość wszystkich cieni, daję jej ocenę dobrą. Mimo kilku niedociągnięć nadal używam jej z przyjemnością. Podoba mi się, że jest skomponowana w taki sposób, że pozwala wykonać zarówno bardzo delikatny jak i nieco mocniejszy makijaż. W każdym razie nadaje się doskonale do codziennego, neutralnego malunku oka, jaki często wykonuję rano w pośpiechu.

Dajcie znać, co sądzicie o paletce Natural Glow. 
Lubicie makijaż w odcieniach neutralnych czy raczej stawiacie na intensywny kolor? Jestem ciekawa Waszych preferencji makijażowych :)



FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

58 komentarzy:

  1. Piękna jest ta paletka! Szkoda, że nie ma więcej jasnych kolorków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. interesująca paletka, podobają mi się cienie

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie stawiam na naturalne kolory i delikatny makijaż. Juz tez niechętnie eksperymentuje. Wg mnie taki delikatny, dziewczęcy makijaz dodaje uroku i przede wszystkim moze odmłodzić. Intensywne i ciemne mogą często dodać lat, a tego wole uniknąć.

    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PTysiowa, jestem takiego samego zdania, jeśli chodzi o związek kolorystyki makijażu z młodym wyglądem. Po ciemne barwy sięgam obecnie jedynie na wieczór.

      Miłego wieczoru :)

      Usuń
  4. Podoba się, przepiękne ma kolorki :) Lubię delikatne makijaże na co dzień, ale na wieczór to już ciemne, intensywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inszaa, u mnie wieczorowe zdecydowanie mocniejsze, ale nadal w neutralnych barwach :)

      Usuń
  5. Przepiękne kolory! Zdecydowanie stawiam na delikatność.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie urzekają te kolory :) Swoją drogą jest do wygrania u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest przepiękna :-) Lubię "nudne" makijaże, więc u mnie by się sprawdziła :-) Achh te zdjęcia... :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna paleta. Muszę sobie kupić Au Naturel, o której pisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna paletka... szkoda, ze nie pokazalas, jak cienie wygladaja na Tobie, chociazby jakies swatche :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pumkaska, proponuję, żebyś wróciła do do posta i kliknęła w jeden z linków :)

      Usuń
  10. Świetne odcienie i kolor różu tez piękny, kusząco się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje zapotrzebowanie na neutralne cienie zaspokaja Naked2, choć przyznam, że brakuje mi tam przynajmniej jednego w odcieniach neutralnego różu ;) Twoja paletka ma również śliczne kolory, chętnie zobaczyła bym ją w akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważam zakup jednej z palet Naked lub Nudetude theBalm. Jeszcze nie zdecydowałam, którą chcę bardziej :D

      Usuń
  12. Przepiękna ta paletka. Ma takie cienie jakie ja lubię najbardziej - do makijażu dziennego z zadatkiem do wykonania makijażu wieczorowego. Kolory są bardzo przyjemne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. tez ostatnio przerzucialam sie na neutralne kolorki. a paletka wyglada bardzo ciekawie, fajna w podroze))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie, mimo, że kartonowe, zdaje egzamin w podróży :)

      Usuń
  14. Śliczne kolory! Ten cukierkowy róż mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest paletka, na ktora poluje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Super paletka :) Fajnie że jest róż w środku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bladolicym powinien przypaść do gustu, dla mnie ciut za mało napigmentowany.

      Usuń
  17. piękne odcienie, chyba skuszę się kiedyś na to cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na co dzień stawiam raczej na delikatne makijaże, dlatego myślę, że taka paletka byłaby dla mnie odpowiednia. Nawet zastanawiałam się nad jej zakupem, ale mam poszczególne cienie podobne w innych paletkach głównie Sleek'a, więc nie będę zamawiać tej z Barry M, bo do końca życia tych cieni nie zużyje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już większość Sleeków wymalowałam. Pozostały mi tylko cienie, które nie pasują do mnie. Chyba poodczepiam lusterka i zrobię miejsce na nowe palety :)

      Usuń
  19. Mnie te paletki nie kuszą, cud :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz już pewnie podobne cienie ;)

      Usuń
  20. Ładne kolory :) Ja również wolę siebie w naturalnych makijażach. Mocnych kolorów nie lubię na swoich powiekach. Za to uwielbiam oglądać kolorowe makijaże :) Wracając do naturalnych barw, moją paletkową faworytką jest paletka 10 cieni NYX The Runway Collection 03 Champagne&Caviar (teraz chyba zmieniła nazwę na Caviar&Bubbles).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wonka, u kogoś intensywne kolory lubię, ale na sobie już nie bardzo. Wydaje mi się, że barwne makijaże nie współgrają z moją urodą, wyglądają wręcz bazarowo ;) Paletkę NYX znam z internetu. Kiedyś miałam na nią ochotę, ale w końcu spasowałam, bo nastała 'era' Sleeków i Champagne&Caviar poszła w zapomnienie.

      Usuń
  21. Wow, wow wow genialna paletka, taka mi się marzy :) idealnie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolory prezentują się bardzo fajnie, a sama paletka kojarzy mi się z jakąś ekskluzywnością :). Nie dziwię się Twojemu przywiązaniu do tego rodzaju barw. Dodają urody, a nie są przesadne, pasują na większość okazji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, neutralne kolory są najbardziej uniwersalne. Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Strasznie podoba mi się ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ma przepiękne kolory, całkiem w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wolę chłodniejsze kolorki cieni,za to róż wygląda przeuroczo:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Idealny zestaw kolorystyczny! Ten róż podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolory są jak dla mnie idealne w tej paletce, niestety przy braku umiejętności w malowaniu oka nie pomogą nawet takie piękne cienie...:(

    OdpowiedzUsuń
  28. Cały czas nad nią dumam..:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mimo wszystko jest całkiem przyjemna, ale ja jednak odkładam sobie pieniążki na Naked 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Swego czasu miałam na nią szaloną ochotę...póki co się wstrzymuję z zakupem ale kiedyś- kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rzeczywiście kolorki są bardzo naturalne i świetliste :)
    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  32. nie pogardziłabym taką paletką, kolory ma idealnie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolory w opakowaniu są śliczne, ale jeśli chodzi o pigmentację to niestety nie słyszałam zbyt dobrych opinii. Ale dobrze, że jakoś znalazłaś na tę paletę sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam tę paletę. Szczególnie przypadł mi do gustu róż, który wprost fenomenalnie prezentuje się na moich policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hm. Zupełnie nie znam przyczyny, ale ta peltka zupełnie mi nie podpasowała. Jakość cieni nie umywa się do sleeków a nawet tańszych cieni MUA. Nie czuję tej pigmentacji. Może rzeczywiście spróbuję z pędzelkami tylko syntetycznymi i na mokro. Bo nawet baza z Lime Crime ich nie ratuje. Po prostu nie widać ich na oku. :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam ta paletke i lubie ja, ale jakos cieni jest raczej kiepsa i musze sie troche napraciwac, by kolor byl na powuece widoczny. Dlatego tez zazwyczaj nakladam jeden cien na cala powieke i nie bawie sie w blendowanie kolorami . Ta paletka ma jednak w sobie cos, co mnie do niej ciagnie i czesto po nia siegam! zapach cieni jest dziwny - pachna jak farbki plakatowe, zauwazylas? ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne kolorki a ten róż przepiękny. Marzy mi się taka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. kolory bardzo ładne,ogólnie piękne zdjęcia:-)
    nie miałam tej paletki ale jeśli chodzi o makijaż dzienny to wybieram podobne odcienie:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Na żywo wyglądała pięknie, ale z racji sporej ilości cieni darowałam sobie zakup.

    OdpowiedzUsuń
  40. Jest przepiękna, zaraz zerknę czy jest jeszcze dostępna! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. kolorystycznie jest cudna, cenowo również ok

    OdpowiedzUsuń

Wróć do góry strony