Włosy jak z reklamy? | Szampon L'Oreal Elseve Volume Collagene bez silikonu [zwiększający objętość włosów]


O tym, że moje włosy są często płaskie i bez życia pisałam Wam wieeele razy. Taka ich 'uroda' ;) Jedni narzekają na puch i falujące kędziorki, inni, w tym ja, na nadmierne wygładzenie, żeby nie napisać - oklap. Nie jest więc zaskakującym, że chętnie sięgam po szampony, które obiecują zwiększenie ich objętości. Taki jest właśnie L'Oreal Elseve Volume Collagene. Czy uniósł moje włosy na długie godziny? O tym w dzisiejszym poście :)

Kosmetyki z gamy Elseve stosowałam kilka lat, długo przed założeniem bloga. Do tej pory odkupuję odżywkę właśnie z tej serii, mianowicie Nutri-Blask z proteinami pereł do włosów długich, pozbawionych witalności [klik]. Włączam ją do pielęgnacji głównie jesienią i zimą, gdy włosy częściej są narażone na obcieranie od kurtki. Zawarte w niej silikony w pewnym stopniu chronią je od zniszczenia. Jest lekka i jak na odżywkę drogeryjną sprawdza się bardzo dobrze. Pozytywne wrażenie, jakie na mnie wywarła, skłoniło mnie do przystania na propozycję wypróbowania szamponu obiecującego zwiększenie objętości.

Kosmetyk zamknięty jest w plastikowej, smukłej, lecz stabilnej butli z klapką na klik. Opakowanie łatwo otworzyć -  klapka jest wyjątkowo przyjazna dla dłuższych paznokci. Posiadam pojemność 400 ml, która kosztuje ok. 15 zł.

Szampon posiada gęstą konsystencję o perłowej barwie. Przyjemnie pachnie (zapach utrzymuje się kilka godzin na włosach), mocno się pieni w kontakcie z wodą.




I najważniejsze, czyli działanie.
Tuż po umyciu włosy są miękkie, łatwo je rozczesać. Zarówno one, jak i skóra głowy są odczuwalnie dobrze oczyszczone. Po wyschnięciu ładnie się błyszczą, są sypkie, wygładzone i lekko odbite od skalpu (suszę je chłodnym strumieniem z głową w dół). Niestety efekt odbicia nie utrzymuje się długo. Już po godzinie, niezależnie od zastosowanej odżywki czy serum na końcówki, wyglądają jak po zwykłym szamponie, który objętości nie obiecywał. Wyglądają po prostu normalnie, bez większego uniesienia czy puszystości. 
Efektów ubocznych po kilku tygodniach stosowania nie zauważyłam – nie wysuszył ani włosów ani skóry głowy, nie spowodował łupieżu ani wypadania. Na dłuższą metę nie spowodował też nadmiernego przetłuszczania włosów.

Skład szamponu, w którym kolagen na szarym końcu (widzicie w nim silikony?):
Skład: Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, Glycol Distearate, Sodium Laureth-8 Sulfate, Cocamide MIPA, Alcohol Denat., Sodium Glycolate, Sodium Benzoate, Sodium Oleth Sulfate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Cocoate, Sodium Hydroxide, Magnesium Laureth-8 Sulfate, Magnesium Laureth Sulfate, Magnesium Oleth Sulfate, Polyquaternium-30, Salicylic Acid, Soluble Collagen, Limonene, Linalool, Carbomer, Methyl Cocoate, Citric Acid, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance.




Mimo iż spektakularnej objętości moim włosom nie zapewnił, oceniam go na plus. Spełnia podstawowe zadanie, czyli myje (skóra oraz włosy są po nim dobrze oczyszczone), pozostawiając fryzurę lekką, sypką i błyszczącą. Poza tym konsystencja sprawia, że jest to kosmetyk bardzo wydajny i na dodatek w przystępnej cenie. Volume Collagene to drogeryjny przeciętniaczek, który nie robi ani szału ani krzywdy i bez którego moja pielęgnacja włosów na pewno nie ucierpi na jakości.

Dziewczyny, czy w Waszych łazienkach również znajdą się kosmetyki z gamy Elseve? Macie ulubione wśród nich? 

P.s. Udanego weekendu! :)

67 komentarzy:

  1. U mnie też zupełnie nie działał jeśli chodzi o zwiększenie objętości. Ogólnie kosmetyki elseve mi nie służą:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chcesz zwiększyć objętość włosów spróbuj tego szamponu, ma spoko skład, a na herach naprawdę daje efekt push up http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52124

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Martyna :) Zapisałam sobie.

      Usuń
  3. ni to ziębi, ni to grzeje...mam o nim takie samo zdanie :) zawiodłam się natomiast na Color Vive, spodziewałam się, że zatrzyma kolor na choć trochę dłużej, ale niestety dla mnie nie spełnia zadania :( rudość tak samo szybko się wypłukuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chilli, a sprawdzałaś odżywkę/maskę z tej serii?

      Usuń
    2. szampon + odżywka, maski nie :/ a warto spróbować? w ogóle to może polecisz coś co w miarę zatrzyma kolor? :)

      Usuń
  4. Chyba nie stosowałam jeszcze niczego z linii Elseve :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś stosowałam produkty z Elseve, ale na chwilę obecną nie specjalnie mi się podobają .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Zmieniłaś podejście do pielęgnacji?

      Usuń
  6. U mnie też się niestety nie sprawdził, lepiej niz ten spisuje mi się szampon na objętość od Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, zapisałam sobie go :)

      Usuń
  7. Ja po każdym szamponie Elseve dostaje łupieżu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie szampony sprawdzają się u Ciebie przy tak wrażliwej skórze głowy?

      Usuń
  8. Kiedyś uwielbiałam tę różową odżywkę, mam wielki sentyment do jej zapachu. Stosowałam również serię wygładzającą, ale moje włosy i tak się puszyły - produkty Elseve to jednak nie to samo, co dobra pielęgnacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielpy, ja również, dlatego wracam od czasu do czasu do niej :)
      Dobra pielęgnacja, tzn. jaka?

      Usuń
    2. Miałam na myśli olejowanie i szeroko pojęte odżywianie włosów, bo niestety drogeryjne odżywki nie dają tego samego, trudno jest nimi doprowadzić włosy do perfekcyjnego stanu. Teraz, jak już mi się to prawie udało, to mogę sobie pozwolić na odżywki silikonowe i służą moim włosom - wcześniej niestety to było tylko złudzenie, że się coś po nich zmienia.

      Usuń
  9. Idalia spróbuj czarnego mydła Babuszki Agafii :)) Jestem pewna, że będziesz zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać, jak go spróbuję :) ciekawe, czy to z Natura Siberica jest równie fajne, bo mam dostęp stacjonarnie do niego.

      Usuń
    2. Dzięki, Anwen, zapisałam sobie :)

      Usuń
  10. Też go ostatnio stosowałam, ale niestety nie sprawdził się.
    Strasznie przetłuszczał mi włosy, i nawet nie byłam w stanie zużyć go do połowy a co mowa dojść do dna.
    Jeśli chodzi o uniesienie to masz rację, efekt jest dosłownie chwilowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. silikonów nie widzę, ale jest pq, które ma działanie podobne do silikonów ;) ja wystrzegam się substancji filmotwórczych z szamponach, jedynie jesienią/zimą pozwalam sobie na nie w odżywkach czy maskach. ma za dużo silnych substancji myjących, na dłuższą metę to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, strasznie dużo mocnych detergentów, do tego alkohol denaturowy. Nie kupuję nic od loreala ze względów moralnych, ale tego nie kupiłabym i z powodu składu.

      Usuń
    2. Dzięki za analizę składu :)

      Usuń
  12. Jeden który mi bardzo się przysłużył to był Elseve z argininą.Ten z kolagenem był dobry tylko przez dwa pierwsze tygodnie używania,potem za bardzo mi obciążał włosy-zamiast odbite były bez życia,przyklapnięte.Mam do nich mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam tego z argininą chyba.

      Usuń
  13. Ja czasem używam szamponu Multi-Vitamine Fresh - nabłyszcza, odbija włosy od nasady i pachnie cytrusowo:)
    Dzięki Tobie zakochałam się w odżywce Himalayi, którą moje włosy uwielbiają, a ostatnio podobne efekty jak po niej uzyskuję po odżywce Equilibra Tricologica. Jakbyś się kiedyś nad nią zastanawiała, to polecam - działa niemal identycznie jak Himalaya:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Himalaya sprawdziła się :) Zapisałam sobie Equilibrę, na pewno sprawdzę :)

      Usuń
  14. Moja kuzynka, która jest fryzjerka ( a także jej szefowa) zawsze mnie karcily za suszenie włosów z opuszczona do dołu głowa. Mówiły właśnie o późniejszym oklapnieciu ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Nie wierzę fryzjerkom. Moje włosy wyglądają lepiej suszone w dół niż z głową w 'normalnej; pozycji.

      Usuń
  15. Mam spray z tej serii i też szału nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubiłam zawsze szampony z Elseve.... Mega piana podczas mycia mi odpowiadała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię dużą pianę, choć jestem świadoma jej pochodzenia :P

      Usuń
    2. oo, a mi kiedys fryzjerka radzila by suszyc wlosy glowa w dol :)

      Usuń
  17. Z L'oreal stosowałam kiedyś serię Nutri-Gloss Light, ale niestety nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Szampon jak szampon tzn miałam ale nie zachwycil mnie na tyle zeby znowu go kupic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, dlatego go nie odkupię.

      Usuń
  19. Nie mam żadnej rzeczy z elseve, ale pamiętam, że miałam kiedyś taki różowy szampon i powodował łupież i u mnie, i u siostry:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten szampon, ale na szczęście nie powodował łupieżu u mnie.

      Usuń
  20. Moje włosy jakoś nie lubią kosmetyków L'oreala :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja lubię ten szampon, też walczę z oklapem. Może nie daje jakiegoś wielkiego uniesienia, ale lubię go za to, że po nim moje włosy są bardziej sypkie i świeże niż po innych szamponach :) Używałam także tej odżywki i również oceniam ją na plus, tak samo szampon z tej serii :) Fajne jest to, że Elseve można ostatnio bez problemu dostać w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam ostatnio Elseve w Biedrze :)

      Usuń
  22. Jeszcze nie trafiłam na szampon dodający objętości, który by się u mnie sprawdził. Od jakiegoś czasu przestałam kupować takie szampony, ale wczoraj trafiłam na taki w Biedronce chyba DeBa i się skusiłam, dzisiaj wypróbuję, czy działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wirginia, luknij wyżej, dziewczyny podpowiadają :)

      Usuń
  23. Nie używałam, jeśli mamy włosy podatne na obciążenie to raczej nic nam nie pomoże :) jeszcze nie znalazłam szamponu który nadawałby objętość przez cały dzień, u mnie jest lepiej jeśli używam oczywiście szamponu z sls i minimum lekkiej odżywki ale na co dzień na rzecz puszystej fryzury nie odważyłabym się katować włosy slsem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre szampony z SLS służą moim włosom lepiej niż naturalki :)

      Usuń
  24. formuła bez sylikonu a sylikon w czołówce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam znajomość składu :D

      Usuń
    2. Który to jeśli można spytać? Jakiś dobrze zakamuflowany :-) ja z szamponów drogeryjnych całkiem zrezygnowałam po odkryciu rosyjskich ;-) aha, no i z polskich jeszcze fitomed.

      Usuń
  25. nigdy chyba jeszcze nie miałam szamponu Elseve :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja chyba nic nie miałam z tej firmy.U mnie zazwyczaj garnier gości albo avon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Garniera uwielbiam odżywkę waniliową :)

      Usuń
  27. Po pierwsze- odpada,bo SLS..
    po drugie- jakoś nie ufam L'oreal :D Zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki do włosów...
    Przeładowane chemią/silikonami itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowe drogeryjne składy, bez zaskoczenia :D

      Usuń
  28. Mnie jakoś odpychają drogeryjne szampony więc i tego pewnie nigdy nie przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  29. mam go i mam dokładnie takie same odczucia jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja u siebie niestey nie widzialam zadnego zwiekszego objetosci :( Taki spray z tej serii byl i dawal rade nawet, ale tylko na 2-3 godziny , poza tym wlosy szybciej sie przetluszczaly :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj! Mam pytanie nie związane z tematem postu. Chcę rozpocząć przygodę z henną khadi i pofarbować włosy na jasny brąz, ale wiem, że one wychodzą w tonach ciepłych ze złotymi, rudymi refleksami, a ja bym chciala uzyskać chłodny odcień. Mogłabyś coś doradzić co zrobić aby uzyskać jasny, nawet bardziej jasny niż jasny brąz z chłodnych tonach? :) Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anette e, henną nie uzyskasz jasnego lub bardzo jasnego, chłodnego brązu. Zawsze pojawią się albo rudawe refleksy. Jest możliwy odcień chłodny, ale ciemniejszy (stosowanie czystej amli ochładza kolor włosów, ale też go trochę przyciemnia).

      Usuń
  32. W sumie to rzadko po ta firme siegam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, że efekt nie utrzymuje się zbyt długo, ale może kiedyś po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja mam pytanie co do olejów do włosów :) wiem, że wiele z nich przetestowałaś i chciałam zapytać który poleciłabyś do gęstych, suchych włosów, aby nawilżał i nabłyszczał. Proszę o odpowiedź i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, jeśli masz wysoką porowatość (włosy puszące się, szorstkie, które łatwo stylizować, kręcić itd.) to sprawdź oliwę i olej winogronowy (zwykłe, spożywcze z supermarketu).

      Usuń
  35. Już nie pamiętam kiedy coś miałam z Elseve, jakoś nie przepadam za tymi produktami.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie wspominam dobrze Elseve...odżywki nic szczególnego z moimi włosami nie robiły, poza obklejaniem ich silikonami, natomiast po szamponie miałam podrażnioną i swędzącą skórę głowy...:<

    OdpowiedzUsuń

  37. Ja lubię różową wersję z Elseve;)

    OdpowiedzUsuń

Wróć do góry strony