O opatrunkach w tubce: Cicaplast, Cicaplast Baume B5, krem osłaniająco - kojący Himalaya

Kryzysy mojej skórze są nieobce, dlatego zawsze staram się mieć pod ręką preparaty, które pomogą szybko i skutecznie dolegliwości zażegnać. Nie są to produkty z kategorii kosmetyków, bo próżno szukać ich na półkach drogerii, ale z powodzeniem można korzystać z zasobów aptek. O czym dokładnie mowa? A o opatrunkach w tubce, czyli regenerującym Cicaplast i Cicaplast Baume B5 oraz antyseptycznym kremie kojąco – osłaniającym Himalaya.


Cała trójka to preparaty wielofunkcyjne, przeznaczone do regeneracji naskórka podrażnionego przez różne czynniki. Od niegroźnych poparzeń, przez reakcje alergiczne i choroby skóry, kończąc na skutkach zabiegów kosmetycznych.

FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Kremowy eyeliner kontra żelowy eyeliner, Zoeva kontra Rimmel

Gdy myślę o makijażu oka, pierwszą rzeczą, która przychodzi mi do głowy jest czarna, klasyczna kreska. Dobrze dobrana do wielkości i kształtu oka, o odpowiedniej grubości, długości i wykończeniu potrafi, na przykład, optycznie skorygować opadającą powiekę. Sama takiej posiadaczką jestem, dlatego od eyelinera wymagam wielogodzinnej trwałości, by nie odbijał się podczas noszenia, a także wygody w aplikacji, ponieważ umiejętności w rysowaniu kresek na miarę profesjonalistki jeszcze nie posiadłam. 


Trwały eyeliner  i do tego w dobrej cenie? Przez moment zwątpiłam, że taki znajdę. Przynajmniej pośród kosmetyków drogeryjnych dostępnych stacjonarnie. Ale od czego są sklepy online?

FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

O oczyszczającej serii z liśćmi manuka...

...wpis pierwszy i możliwe, że nie ostatni :) Potraktujcie, proszę, dzisiejszy post jako wstęp do ewentualnej recenzji nowej serii oczyszczającej do pielęgnacji cery marki Ziaja


Miesiąc temu, podczas urlopu nad polskim morzem, zauważyłam przy jednej z zatłoczonych ulic firmowy sklep Ziai w formie mobilnego namiotu. Niewątpliwie wyróżniał pośród przesiąkniętych zapachem frytury barów z fast foodem i stanowił miłą odmianę, szczególnie dla entuzjastki kosmetyków. 


FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Blond aktualizacja, czyli jak pielęgnuję włosy po rozjaśnieniu

Pociągnę dziś temat włosów i napiszę o mojej aktualnej pielęgnacji. Dawno takiego wpisu nie było, bo nie było też o czym pisać i co pokazywać. Jedna rzecz to taka, że po zrezygnowaniu z henny i przejściu na farbę drogeryjną fryzura nie zachwycała ani kondycją ani wyglądem, druga - byłam na etapie układania pielęgnacji od nowa, próbowania nowych metod dbania o włosy, które bez wątpienia zaczęły mieć nieco inne niż wcześniej potrzeby.


Poza kolorem zmieniła się ich porowatość i stopień nawilżenia. Z niskoporowatych, tak gładkich, że aż śliskich, podatnych na obciążenie i trudnych w stylizacji stały się puszyste (na końcach spuszone), lekko przesuszone, podatne na upięcia i skręt oraz straciły na połysku. Szybko musiałam przestawić się z mocno oczyszczających szamponów i lekkich odżywek na rzecz kosmetyków delikatnie myjących oraz bardziej skoncentrowanych masek. Jeszcze bardziej doceniłam olejowanie i znaczenie słowa 'systematyczność'.

FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Wróć do góry strony