Wonder Lash i Supreme Length – maskary Oriflame pod lupą

Jakiś czas temu miałam okazję wypróbować dwa tusze Oriflame. Ponieważ w moje ręce rzadko trafiały katalogi rzeczonej marki, maskary były jednocześnie pierwszymi i jedynymi testowanymi dotąd oriflamowymi kosmetykami. Na dodatek obie to, z tego co zdążyłam zauważyć po opiniach w internecie, flagowe propozycje tej firmy. 


Spora liczba pozytywnych recenzji na ich temat zachęciła mnie do tego, by dać im szansę. A nuż odkryję kolejny hit na miarę Volume Million Lashes So Couture? 

FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Proste czy kręcone? BaByliss PRO Nano Titanium Ultra Curl

Przez długi czas niespecjalnie przepadałam za swoimi prostymi włosami. Wydały mi się bardziej kłopotliwe w codziennej obsłudze niż, na przykład, włosy falowane, bo ich nie potrafiłam ich stylizować, a co za tym idzie - wciąż brakowało im objętości. Po cichu zazdrościłam kręconowłosym i jednocześnie katowałam swoją gładką fryzurę najróżniejszymi, najczęściej nieskutecznymi, bo nietrwałymi metodami kręcenia. Wprawdzie z czasem polubiłam naturalną prostotę uczesania, ale niemały sentyment do loków i tak pozostał.


Pragnienie fal próbowałam zrezalizować za pomocą klasycznej lokówki (loki prostowały się po pół godziny), papilotów (efekt? barani puch) oraz wałków (spanie w nich to koszmar!). Dopiero, paradoksalnie, prostownica dała mi to, czego oczekiwałam – trwałe, naturalne skręty.

FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Naprawdę lubię jesień :)

Nadeszły najprzyjemniejsze dla mnie dni w roku. Najprzyjemniejsze, bo jesienne. Dni pełne kolorowych, szeleszczących liści, ciepłego wiatru i mocnego słońca, które grzeje podczas spaceru. Jesień bywa także szara, deszczowa, ale i taka ma swój urok. To dobry moment na wyciszenie, zaszycie się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i dobrą książką. Doceniam każdy odcień tej pory roku.


Rzadko udzielam się w blogowych tagach, ale dla tego konkretnego zrobiłam wyjątek. Naprawdę lubię jesień i z przyjemnością podzielę się z Wami moimi jesiennymi umilaczami.

FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Ulubione ostatnich tygodni: makijaż, pielęgnacja, zapach

Kolejne trzy miesiące za nami, jak ten czas pędzi! Jeszcze całkiem niedawno na blogu wisiały ulubione produkty kwietnia, maja i czerwca, a dziś za rogiem czeka październik. Symbolicznie żegnam się więc z latem i podsumowuję to, co ostatnio urzekło mnie wśród kosmetyków najbardziej.


FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Wróć do góry strony