Różowię się i czerwienię...

...nie tylko z zimna, lecz także dzięki pomadkom w soczystych barwach: truskawek, malin czy wina. Ich uroda tkwi zarówno w pięknych kolorach, jak i w eleganckim matowym lub satynowym wykończeniu, które nadaje całemu makijażowi wysmakowanego charakteru, a także zapewnia większą trwałość niż w przypadku szminek kremowych. Nic, tylko robić dziubek i się malować. :)


FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

W duecie raźniej: life serum i krem Idéalia Vichy

W niedawnym wpisie o kremie pod oczy Idéalia wspomniałam, że, mimo przeciętnego wrażenia jakie na mnie zrobił, chętnie dam szansę pozostałym produktom z tej serii. Z ciekawością spoglądałam w stronę serum, a po przeczytaniu sporej liczby opinii także w kierunku kremu. Zaopatrzyłam się nawet w odpowiednią ilość próbek, aby Idéalię móc sprawdzić przed zakupem. Miłym zbiegiem okoliczności oba kosmetyki znalazły się w paczuszce, jaką Vichy przekazało mi do wypróbowania. Z góry uprzedzę, że duet stosuję stosunkowo od niedawna, dlatego dzisiejszy wpis potraktujcie jako małą zapowiedź osobnych postów na temat rzeczonych kosmetyków. 


FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Rozświetlenie kontrolowane z Teint Idéal Vichy

Mimo, że moja cera generalnie do bezproblemowych nie należy, miewa momenty naprawdę dobrej kondycji. Takie, gdy mogę pozwolić sobie na schowanie korektora, a makijaż wykonać jedynie delikatnie kryjącym fluidem czy lekkim kremem BB.


FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Ups, wysycham! O zimowej pielęgnacji skóry suchej

Nie raz, nie dwa wspominałam, że moja skóra, szczególnie ciała, jest pod kątem nawilżenia raczej bezproblemowa. Niestety w ostatnim czasie stan rzeczy trochę się zmienił. Dziś już nie mogę napisać, że po kąpieli nie muszę stosować kremu albo, że wystarcza mi lekki balsam. Dotychczasowa pielęgnacja przeszła małą metamorfozę. Co się zmieniło?


FACEBOOKINSTAGRAMBLOGLOVIN'

Wróć do góry strony